Masaż serca skuteczniejszy niż usta-usta

Wbrew przyjętym od wielu lat poglądom, podczas udzielania pierwszej pomocy przez nieprofesjonalistę masaż serca jest znacznie skuteczniejszy od oddychania usta-usta - informuje "New England Journal of Medicine".

Dwa niezależne badania nie wykazały, by sam masaż serca dawał gorsze wyniki, jeśli chodzi o przeżycie niż masaż serca w połączeniu z oddychaniem usta-usta. Jak się okazało, w przypadku osób bez przygotowania medycznego samo uciskanie klatki piersiowej było równie skuteczne (przeżyło 12,5 proc. ratowanych) co uciskanie w połączeniu z wdmuchiwaniem powietrza do płuc (11 proc.)- przy czym to pierwsze jest łatwiejsze do nauczenia i wykonania.

Wiele osób boi się bakterii lub uważa, że sobie nie poradzi ze sztucznym oddychaniem, toteż w ogóle nie podejmuje się resuscytacji. Tymczasem wystarczy umieścić dłonie na środku klatki piersiowej i uciskać 100 razy na minutę.

Już w roku 2008 American Heart Association odchodząc od wieloletniej tradycji i opierając się na badaniach dotyczących ludzi oraz zwierząt zaleciła odejście od sztucznego oddychania i wprowadzenie resuscytacji opierającej się tylko na uciskaniu na mostek z częstotliwością 100 razy na minutę. Obecne badania potwierdzają słuszność tej decyzji.

Nauka w Polsce PAP, 2010-08-12

Znajdź najlepszego lekarza

Artykuły Masaż serca skuteczniejszy niż usta-usta

Defibrylacja

Defibrylacja

Defibrylacja jest zabiegiem, którego celem jest przerwanie migotania komór. Mechanizm działania defibrylacji polega na...

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa

Przedstawione poniżej algorytmy postępowania są przeznaczone dla laików tzn. osób nie mających na co dzień styczności z medycyną...

Tagi Masaż serca skuteczniejszy niż usta-usta

Grupy Masaż serca skuteczniejszy niż usta-usta

Grupa Zatrzymanie akcji serca

Grupa Zatrzymanie akcji serca

Grupa dla osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca oraz ich bliskich. Dowiesz się tutaj jak wygląda to zaburzenie oraz jakich komplikacji zdrowotnych można się po nim...